Vanlife – prawdziwa wolność życia

Kim jesteśmy

Poszukujemy wolności ….

Jestem poszukiwaczem wolności. Od urodzenia programuje się nas tak abyśmy uważali że jedyny słuszny schemat to

szkoła->uczelnia->praca->małżeństwo->dom->dzieci->śmierć.

Od zawsze lubiłem się buntować i poddawać zdania innych w wątpliwość, im bardziej ktoś mówi że coś jest czarne tym bardziej ja próbuje sprawdzić czy oby ta czerń nie jest biała. Tak też jest ze standardowym schematem który wmawiano mi od dzieciństwa.Rodzice zawsze mówili mi „MYŚL” a jednocześnie wpajali mi ten sam schemat. Ale przyszedł dzień kiedy zacząłem się zastanawiać – dlaczego poświęcać najlepsze 30 lat swojego życia na pracę w korporacji, dorabianie się – aby potem żyć na emeryturze w spokoju ? W polsce ? Na emeryturze ? w spokoju ?!?  – kto wierzy w takie brednie ?!

emerytura

Może życie Vanlife da nam umiejętności na przyszłość ?

No ale dlaczego nazywasz się poszukiwaczem wolności ?

Mógłbym napisać …. Bo tak :). Ale w ramach krótkiego streszczenia historii…..Od 13 roku życia latam na paralotniach,od 7 lat latam na paralotni z napędem,od 2 lat latam na paralotni z napędem i mam uprawnienia aby brać ze sobą pasażera :). Latanie daje niesamowitą wręcz możliwość poczucia się wolnym. Daje możliwość oderwania się od wszystkiego co ziemskie.Od 4 lat jestem motocyklistą, motocykl to też pewna dawka wolności – wolności poruszania się, powiedział bym zaginania czasoprzestrzeni – ale w perspektywie szaleńców na motocyklach może zabrzmieć to negatywnie.Dlaczego kocham jeździć na motocyklu ? Zespolenie człowiek maszyna, tak bliskie że prawie nie widoczne. Pokonywanie własnych ograniczeń umysłu (doskonalenie techniki na torze) i brak stania w korkach to to co mnie kręci w tym środku lokomocji.

 

 

Tak wyglądam latając

Podczas lotu :)

Taki miałem motocykl - niestety sprzedany

Taki miałem motocykl – niestety sprzedany

Jednak w lataniu i motocyklach czegoś jeszcze brakowało ….

 

Piszesz w liczbie mnogiej a opowiadasz o sobie…

Bo piszę chronologicznie :).

Najpierw były paralotnie, potem motocykl. A potem w moim życiu pojawiła się Ona. Prawie doskonała, uczynna istotka poznana przy śmietniku (nie nie to ja grzebałem w śmieciach ona tam była tylko je wyrzucić). Osoba która podziela moje pasje (czasami statycznie), motywuje mnie do działania, ogarnia wiele tematów których sam bym nie ogarnął i jest zawsze wtedy gdy powinna być.

Karolina (w całej okazałości):

Karolina i nasz Van

Karolina i nasz Van

 Mój (kobiecy) punkt widzenia:

Jak już Bartosz wspomniał poznaliśmy się trochę przypadkiem :) ale z czego jak nie z dużej ilości przypadków składa się nasze życie…

Nie będę ukrywała sama (jak i pewnie większość) byłam „programowana” w ten szablonowy styl życia. Nawet całkiem nieźle radziłam sobie w korpo, jednak nie żyłam pasjami,a wręcz ciężko i usilnie dążyłam do zaspakajania typowych dla konsumpcjonizmu potrzeb (nawet z sukcesami). Z czasem zaczynało pojawiać się zmęczenie, wypalenie. Cierpiałam na notoryczny brak czasu a jak czas już się pojawił to nie miałam ochoty na nic. Nawet nie wiedziałam co tak na prawdę sprawia mi jeszcze przyjemność, jaki jest mój sposób na tzw. „reset”.

Mniej więcej w tym momencie poznaliśmy się. Zaczęła się piękna przygoda, która trwa do Dziś (i oby trwała jak najdłużej). :)

Bartosz pełen pasji (doba dla niego jest za krótka) i ja już bez pasji (realizująca ten pewien szablon w zaparte) zderzenie dwóch światów.

Zawsze kochałam wyjazdy nad jeziora, do lasu, gdziekolwiek byle w plenerze i z dala od miasta. To właśnie dzięki Niemu odkryłam na nowo swój sposób na „reset”. Nie ukrywam, nie przepadam za lataniem (chociaż nie da się opisać słowami tego co się czuję będąc w powietrzu) może to strach może to wybujała wyobraźnia 😉 ale staram się go wspierać w tej pasji. Motocykle kocham (jako pasażer), sama jestem za „głupia” na jednoślad (prędkość, umiejętność przewidywania jak zachowają się pozostali uczestnicy ruchu i czy mnie widzą to jeszcze nie na moje nerwy 😉 ) ale kamper, tak KAMPER to jest to!

 

Jak rozpoczęła się nasza przygoda ?

To zostało opisane w naszej historii :) którą znajdziecie Tu

 

 

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>